Quartermaster na Demotywatory.pl
wtorek, 18 marca 2014
niedziela, 16 marca 2014
Formula One & Sherlock Holmes all-inclusive
To uczucie, gdy twoje dwie wielkie miłości dziwnie się ze sobą łączą i przeplatają...
W 1982 roku, jak widać, w wyścigu o Grand Prix Monaco jechał John Watson.
W 1982 roku, jak widać, w wyścigu o Grand Prix Monaco jechał John Watson.
W 2014 roku w stawce kierowców jest Magnussen, Kevin Magnussen, nie mylić z Charlesm Augustusem Magnussenem, znanym z odcinka "His Last Vow" serialu Sherlock BBC.
"What a car you gave me!"
Podobnie jak rok temu mój kalendarz okazał się zwiastunem wydarzeń jeśli chodzi o GP Australii. Chyba na 2015 w marcu dam obrazek z Kubicą w F1...
Tyle zmian od tego sezonu, że doprawdy nie było wiadomo czego się spodziewać. Turbodoładowane V6 o pojemności 1,6l brzmią dziwnie, jak nie przymierzając DTMy, albo coś w tym guście, zwłaszcza dla uszu przyzwyczajonych do silników kręcących 18 tysięcy obrotów, ale trzeba się będzie przyzwyczaić. Silnik mruczy bardziej basowo, oczywiście turbina gwiżdże, ale słychać też coś jeszcze - coś, na co również kierowcy zwrócili uwagę. Na koła przenoszony jest teraz dużo większy moment obrotowy, niż dotychczas i po raz pierwszy odkąd oglądam Formułę 1 miałam szansę usłyszeć - i to nie raz - pisk opon, zwłaszcza podczas przyspieszania. Bolidy są jeszcze brzydsze, niż po ostatnim liftingu aerodynamiki i faktycznie ich nosy przypominają mrówkojada, a kierowcy musieli się od nowa uczyć opanowywania nadmiaru mocy na wyjściach z zakrętów. F1 jak na razie trochę bardziej przypomina rajdy niż wyścigi, ale to się zmieni.
Nareszcie na podium w Australii stanął Australijczyk - Daniel Ricciardo, którego uśmiech było nawet słychać przez radio, zaraz za Nico Rosbergiem, a przed Kevinem Magnussenem. Kto by pomyślał, że debiutant wskoczy od razu na podium? Sebastian Vettel nie ukończył wyścigu - na moje oko przedobrzył, za bardzo chciał znów mieć najlepszy samochód w stawce i przekombinował. Lotus, niestety pogrąża się w swoich problemach. Szkoda, że również Marussia i Caterham tradycyjnie grzeją tyły. Obydwa bolidy Marussii miały poważne problemy, by w ogóle wystartować. Ferrari nie ruszyło się z miejsca z zeszłego sezonu - zero progresji. Za to Williams w barwach Martini Racing zasługuje na pochwałę. Kibicuję im mocno i będę trzymać kciuki za renesans tej marki. Sądzę, że wykopanie Pastora Maldonado to było bardzo dobre posunięcie, a Valtteri Bottas dzisiaj naprawdę pokazał klasę.
Zapomniałam jeszcze o Kobayashim, który rozpoczął sezon z przytupem i z właściwym sobie wdziękiem staranował Massę na starcie. Podobno hamulce zawiodły.
Zapomniałam jeszcze o Kobayashim, który rozpoczął sezon z przytupem i z właściwym sobie wdziękiem staranował Massę na starcie. Podobno hamulce zawiodły.
Jak to również w sportowym świecie bywa, paddock nie zapomina o swoich. Gdy Robert Kubica dochodził do siebie po ciężkim wypadku, na bolidach całej stawki były napisy: "Szybkiego powrotu do zdrowia Robert". Dzisiaj przede wszystkim Mercedes wspiera siedmiokrotnego mistrza świata.
czwartek, 13 marca 2014
Formula One A.D. 2014
W ten weekend startuje nowy sezon Formuły 1, a ja mam zgryz, bo do oglądania zostają mi jedynie streamy internetowe. Żadna polska telewizja nie zdecydowała się kupić praw do transmisji, a Polsatowi umowa skończyła się wraz z końcem zeszłego sezonu. Kubica nie jeździ, więc z punktu widzenia pieniędzy transmitowanie Formuły 1 jest w Polsce nieopłacalne. A Bernie zrobił się chciwy.
I tak sobie myślę, że chyba wreszcie zmienię pakiet tv na jakiś tańszy... Do tej pory trzymałam specjalnie Polsat Sport Extra dla F1.
Obrazek zaczerpnięty z bloga Mikołaja Sokoła na FB.
Update z 14 marca 2014:
Sezon 2014 Formuły 1 jednak na Polsacie Sport! http://www.polsatsport.pl/program-tv/
Ciężkie jest życie tłumacza
Nie miałam pojęcia, że z wydaniem książki wiąże się tyle pracy!
Nawet jeśli jest się tylko jej tłumaczem, w dodatku jednym z dwóch.
Nie powiem - miło było wrócić do tekstu, a raczej tekstów "Pustego domu Sherlocka", ale kolejnej korekty korekty chyba nie zniosę!..
A jak jeszcze pomyślę, że razem z Carrie podpisałyśmy umowę na tłumaczenie kilku książek Dana...
Nic to - twardym trzeba być.
I dziękować Wydawnictwu REA za prawdziwą korektę.
Nawet jeśli jest się tylko jej tłumaczem, w dodatku jednym z dwóch.
Nie powiem - miło było wrócić do tekstu, a raczej tekstów "Pustego domu Sherlocka", ale kolejnej korekty korekty chyba nie zniosę!..
A jak jeszcze pomyślę, że razem z Carrie podpisałyśmy umowę na tłumaczenie kilku książek Dana...
Nic to - twardym trzeba być.
I dziękować Wydawnictwu REA za prawdziwą korektę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





