Uwali się na fotelu ze mną / przy mnie / na mnie / za mną - niepotrzebne skreślić, kiedy sobie wieczorkiem siedzę przy kompie i coś dłubię po swojemu. Mruczy albo nie i cierpliwie czeka aż pójdziemy spać. Albo zwolnię ciepły fotel.
czwartek, 26 kwietnia 2012
Pesa
Dziś udało mi się zobaczyć jeden z bardziej lubianych przeze mnie tramwajów, czyli Pesę, ale z takiej strony, z której bardzo rzadko w ogóle się ją ogląda. Natychmiast chwyciłam aparat i łoto łona:
Przypomina mi trochę skomplikowane struktury na dachach wieżowców, albo fabryk, jakie widziałam w telewizji.
Przypomina mi trochę skomplikowane struktury na dachach wieżowców, albo fabryk, jakie widziałam w telewizji.
wtorek, 24 kwietnia 2012
Plac Grzybowski
Plac Grzybowski różnie wyglądał na przestrzeni dziejów, chociaż jego kształt się nie zmienił. Kiedyś jeździły po nim tramwaje. Teraz już żadna linia tramwajowa tędy nie przebiega, ale podczas rewitalizacji tego miejsca nie zapomniano o tym fakcie. Zatem czas na przejażdżkę tramwajem po Placu.
Wjeżdżamy...
Wjeżdżamy...
...przejeżdżamy...
...i wyjeżdżamy...
Pieczone jabłuszka
Pierwszy raz w życiu piekłam jabłka. Dla mojej Mamy do szpitala. Zapach tych jabłek był cudny, muszę to powtórzyć na święta. A jabłuszka wyglądały po upieczeniu tak:
Podobno były pyszne. Patrząc na to, co serwują w szpitalu oraz mierząc tempo, w jakim Mama je wciągnęła - jakoś w to nie wątpię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





