środa, 10 listopada 2010

Waiting

Send me Angel

Hold my sadness

Waiting crying

I`m still dying

Cochise „Letter from hell”

wtorek, 9 listopada 2010

Rozterka

Czy to możliwe, że w życiu kocha się tylko raz?

A jeśli tak, to czy wszystkie kochania przed są jedynie po to by nauczyć człowieka, jak rozpoznać tę właściwą miłość, by nauczyć go kochać naprawdę? A wszystkie kochania po są jedynie żałosnym wspominaniem tamtego kochania i nieudolną próbą zatrzymania tego, czego już dawno nie ma?

poniedziałek, 8 listopada 2010

Szmira za trzy grosze

Pani sprzedawczyni z mojego ulubionego sklepu (http://duzeka.blogspot.com/2010/09/bez-grosika.html) przeszła dziś samą siebie. Rachunek wyniósł 29,97 zł. Podałam 30 zł. Pani zapakowała zakupy, przybiła pieczątki na karcie, podała mi paragon i z uśmiechem powiedziała "Dziękuję". A reszta? zapytałam. Pani znów się uśmiechnęła. "Ha ha, trzy grosiki" opowiedziała pogodnie i wydała resztę.
Ja może się czepiam, bo mam okres, ale fakt, że kasjerka w sklepie nawet nie zamierza wydać reszty, to już przesada...

czwartek, 4 listopada 2010

Facet z przystanku

Widziałam dziś na ulicy mężczyznę. Stał spokojnie na przystanku autobusowym, w rękach splecionych za plecami trzymał książkę. Taki normalny facet. Ani nie brzydki, ani oszałamiająco przystojny. Zwyczajny, nie nudny, ale też nie super interesujący. Nie niski, nie wysoki. Taki sobie normalny facet wyglądający tak, jak powinien wyglądać facet w jego wieku. Z pogodnym obliczem.

Widok ten obudził we mnie ogromną tęsknotę. Za takim właśnie, na wskroś normalnym facetem. Takim odpowiednim w każdym calu, wzdłuż i wszerz znajdującym się na właściwym miejscu o właściwej porze. Tutejszym, swojskim, z pogodnym obliczem, przy którym wszystko ma swoje miejsce i jest na swoim miejscu.

poniedziałek, 1 listopada 2010

Święto

Jeden dzień świąteczny i brak spamu w skrzynce.
Tej wirtualnej i tej prawdziwej również.
Święto.