poniedziałek, 30 grudnia 2013
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Jeden rok sherlockowego życia
Wszystko zaczęło się rok temu. Rok temu dostałam e-mail z informacją, że będę tłumaczyć książkę. Rok temu poznałam Carrie i czterdziestu innych wspaniałych ludzi - tłumaczy Sherlock's Home The Empty House. Rok temu cieszyłam się, że Sherlock tak śmiało wkroczył w moje życie. To był rok szalonego pod sherlockowym względem życia i nie zanosi się na to, aby miał to być koniec.
Jutro uczcimy ten rok razem z Carrie seansem Frankensteina i prawdopodobnie kawałkiem sherlotki wraz z innymi Sherlockianami.
czwartek, 12 grudnia 2013
Heavymetalowy Sherlock..? Oh, God, YES!
Ile jeszcze rzeczy uda się połączyć z Sherlockiem? Całym sercem głosuję za tym, aby to była oficjalna ścieżka dźwiękowa do nowego sezonu... \m/
piątek, 6 grudnia 2013
Danny Boyle's "Frankenstein"
W zeszłym roku Boże Narodzenie przyszło do mnie wcześniej, mniej więcej o tej porze, za sprawą maila od wydawnictwa z informacją, że będę tłumaczyć "Pusty Dom Sherlocka". Aż trudno mi uwierzyć, że od tamtej chwili minął zaledwie rok! Tyle się wydarzyło związanego z Sherlockiem w międzyczasie. Tylu wspaniałych ludzi udało mi się poznać i spotkać, chociaż niektórych jedynie wirtualnie.
W tym roku tendencja się utrzymuje i moje święta wypadają 17 grudnia. Tego dnia idę do kina na pokaz sztuki Danny'ego Boyle'a "Frankenstein", w której grają obaj współcześni Sherlockowie. Życie potrafi być przyjemne.
Udało mi się też nawiązać bardzo obiecujący kontakt z innymi Sherlockianami w Polsce, w Warszawie, więc zanosi się na to, że wypijemy niejedną kawę nad niejednym kawałkiem sherlotki...
wtorek, 5 listopada 2013
Czas zmian
Życie nie przestaje mnie zaskakiwać.
Zaraz minie rok odkąd założyłam konto na Facebooku. Kto by pomyślał..? Ja?! Na Facebooku?! Nie było mi to do niczego potrzebne, dopóki nie stało się potrzebne. Dopóki nie zaczęłam tłumaczyć książki (a właściwie książek) razem z Carrie. Dzisiaj współtworzę dwie strony(!), i prowadzę własną, trzecią(!). Oczywiście wszystkie związane z Sherlockiem. Mamy też podpisaną umowę z wydawnictwem na tłumaczenie kilku kolejnych książek. Przecież zawsze chciałam być tłumaczem. Dzisiaj też po raz pierwszy kupiłam film na iTunesach. W końcu fandom wymaga poświęceń. Ja i zakupy w Apple! Może to wszystko jedynie a small step for mankind, ale dla mnie to giant leap. W takich chwilach łatwo uwierzyć, że marzenia się spełniają i że możesz być, kim chcesz. I że wszystko jest w zasięgu twoich możliwości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


