sobota, 10 grudnia 2011

Poniatoszczak(i) dwa

Gnębi nas susza, przez Wisłę można nieomal przejść suchą stopą z jednego brzegu na drugi. Znajomy opowiadał, że ostatnio na środku rzeki zawadził brzuchem kajaka o dno. Ja postanowiłam dołączyć do grona ciekawskich, którzy chodzą oglądać resztki przedwojennego Mostu Poniatowskiego, który wyłonił się na praskim brzegu. Moja decyzja była nader słuszna, jak się okazało, bo nawet jak na zamówienie wyszło słońce do robienia zdjęć. Oto kilka z nich: 














 




Jak to przeczytałam w necie pod innym zestawem fotek:
"Przejść się po przedwojennym moście w 2011 roku - bezcenne".






A na koniec jeszcze kawałek mozaiki, która wspiera niewielką skarpę pod filarem. Ciekawe: również przedwojenna, jak szczątki obok niej, czy już współczesna?
 

piątek, 9 grudnia 2011

Szkoda w Warszawie

Sama szkoda stała się wczoraj i wyglądała tak:


Fotki wyglądają dość przerażająco, ale nikomu nic się nie stało. Tylko, że ja patrząc na te zdjęcia pomyślałam od razu: "Szkoda, że Kubicki nie miał tyle szczęścia"...

Foto za tvnwarszawa.pl

czwartek, 1 grudnia 2011

Światowy Dzień AIDS

Zrób test.
Bądź zdrów.

Bring me to life

Wake me up inside
Wake me up inside
Call my name and save me from the dark
Bid my blood to run
Before I come undone
Save me from the nothing I've become

Now that I know what I'm without

You can't just leave me
Breathe into me and make me real
Bring me to life

Wake me up inside

Wake me up inside
Call my name and save me from the dark
Bid my blood to run
Before I come undone
Save me from the nothing I've become

Evanescence, "Bring me to life"